Przystawki i przekąski

środa, 03 kwietnia 2013

Jest wiosna. No teoretycznie ta wiosna jest, wbrew pozorom, mimo iż śnieg znowu sypie jak opętały i jest okropnie zimno. Ale jednak jest wiosna. Ja mam wiosnę w sercu i masę pomysłów na ten lepszy czas ;) Chcę tyle zrobić i bardzo, bardzo chcę by wszystkiemu podołać i znaleźć czas na moje szaleństwo. Planuję zrobić sobie ogródek i mimo, iż wszystko się sprzysięgło wbrew temu pomysłowi, bo pogoda kompletnie nie pozwala na sianie marchewki to ogromnie się cieszę, że jednak będę mieć kawałek miejsca, które da mi tyle radości. Więc kupuje teraz nasionka i edukuje się w tym temacie, by nie popełnić żadnego błędu. Fajnie co?? 

A te jajka faszerowane?? tak, tak były w te Święta Wielkanocne najmocniejszym punktem. Dlaczego zatem publikuje je dopiero teraz?? Ano właśnie, dobre pytanie... Podziwiam blogerów, którzy znajdują czas, na publikację swoich świątecznych rarytasów w Wielki Piątek czy Wielką Sobotę. Ja w tym czasie nie wiem zazwyczaj gdzie włożyć ręce i robię milion rzeczy, dwoję się i troję by ze wszystkim zdążyć. Przepis więc pojawia się dziś, macie zatem mnóstwo czasu by się z nim oswoić i wypróbować na Święta za rok ;) Są pyszne, więc nieźle się sprawdzą jako przystawka na domowej imprezce. 

 

Są delikatne i bardzo charakterystyczne, aksamitne i kremowe. Polecam nie tylko na Wielkanoc.

 

Co będzie potrzebne:

  • 6 dużych jajek dobrej jakości ( moje były wiejskie z wolnego wybiegu)
  • 1 dojrzałe, miękkie avokado
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łyżki majonezu
  • kilka kropel soku z cytryny
  • sól, pieprz

Jajka ugotować na twardo, obrać, przekroić na pół i wydrążyć żółtko. Wszystkie żółtka przełożyć do miseczki, dodać wydrążone avokado, majonez, ząbek czosnku, sok z cytryny i zmielić blenderem na gładką i puszystą masę. Doprawić solą i pieprze wedle uznania. Farsz nakładać łyżką na wydrążone jajka. Udekorować i schować do lodówki na godzinkę, by farsz zgęstniał.

Smacznego!

środa, 06 czerwca 2012

Dziś padło na coś włoskiego. Kocham kuchnię włoską, lubuję się w makaronach, ale chętnie próbuję też innych smaków. Frittatę lubię, bo można dodać do niej w zasadzie wszystko, wszystko co zalega w lodówce i domaga się szybkiego przerobienia. Podobna do omleta, ale lepsza, bardziej ziołowa, dużo bardziej ziołowa, no i ten parmezan na górze...( u mnie cheddar), ahh rozmarzyłam się :)

 

Ja bardzo lubię szpinak i wszystko co szpinakowe, więc mnie smakowała wybornie. Do tego te zioła i ser. Pycha! Czy lekka? Na pewno zdrowa! Mam nadzieję, że znajdzie swoich zwolenników wśród moich czytelników.

 

Co będzie potrzebne:

  • 6 dużych jajek
  • 300 g świeżego szpinaku, lub paczka mrożonego (liście)
  • 3 cebule dymki
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 5 łyżek startego parmezanu albo innego twardego sera
  • feta- jedno opakowanie
  • zioła: pietruszka, kolendra, tymianek- po pół łyżeczki
  • sól i pieprz do smaku

Cebulę kroimy w krążki, na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i podsmażamy na niej cebulę tak by się zbyt nie zarumieniła- około 2 minuty. Najlepsza do tego będzie patelnia z żaroodporną rączką, lub zdejmowaną jak u mnie ( tefal ingenio ). Dodajemy liście szpinaku i podsmażamy aż liście zaczną się zwijać. 

W misce ubijamy jajka. Doprawiamy solą i pieprzem, łyżką cedzakową przekładamy szpinak i cebulę do jajek, doprawiamy ziołami, dokładnie mieszkamy składniki.

Tę samą patelnie ponownie rozgrzewamy, wlewamy na nią masę jajeczną i wygładzamy by powstała równa warstwa. układamy ser feta pokrojony na małe kawałki. Smażymy przez ok. 6-7 minut by podstawa dobrze się ścięła.

Naszą frittatę posypujemy startym serem i wkładamy do rozgrzanego do 150 stopni piekarnika na kilka minut tak aby reszta dobrze się ścięła a ser zrumienił.

Podajemy gorące, ciepłe, albo na zimno. Fajnie nie :) 

Smacznego

 

 


 


  • Kontakt



  • Durszlak.pl



    Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi
    Top Blogi