czwartek, 27 czerwca 2013

Przyszedł i czas na pyszne owoce. Stragany już coraz pełniejsze co niezmiernie cieszy moje oko, ale jeszcze bardziej cieszy moje podniebienie. Chodząc po targu czuję się jak w raju i kupuję wszytko jak leci, bo patrząc mam ochotę na  wszystko.

Teraz królują truskawki, jeszcze ich troszkę zostało, więc korzystajmy. Zapraszam na pyszny koktajl.

 

Ja do moich koktajli rzadko dodaję cukier- po co. Przecież owoce są go pełne, więc niepotrzebnie zwiększać sobie zawartość pustych kalorii. Dodaję za to słodkiego banana, on wystarczy by "posłodzić" nam nasze dzieło. Ten uwielbiam. Mango dodaje niesamowitej konsystencji, uwielbiam!!!

 

Co będzie potrzebne:

  • 1 litr jogurtu naturalnego lub kefiru
  • 2 duże dojrzałe banany
  • 2 kiwi
  • 1 mango
  • 300g truskawek
  • łyżka soku z cytryny
  • kilka łyżek cukru ( opcjonalnie- ja nie daję)

Wszystkie składniki wrzucić do blendera, po czym dokładnie zmiksować. Koktajl schłodzić w lodówce po czym przelać do szklanek i udekorować według uznania.

Smacznego!

 

czwartek, 20 czerwca 2013

Siedzę na tarasie i rozkoszuje się cudownym, upalnym, czerwcowym dniem. Mój ulubiony miesiąc, kocham każdą jego chwilę , a taka cudowna pogoda tylko potęguje pozytywne doznania. Wokół sama zieleń, szum traw, śpiew ptaków i cudownie ciepły powiew wiatru. Gdzieś w oddali ktoś ciężko pracuje by doprowadzić swój trawnik do idealnego wyglądu, odważniejsi siedzą w grządkach porządkując je z niechcianych chwastów, ale są też tacy jak ja, którzy mają dzień leniuchowania, siedzą pod jabłonką ze ździebełkiem trawy w ustach i pałaszują truskawki. Kocham lato!

A szparagów już jak na lekarstwo, więc korzystajcie póki jeszcze są. Moje kupiłam w Lidlu i się nie zawiodłam. Pełna obaw wkładałam je do koszyka, ale okazały się pyszne. Krem wyszedł wyborny, a świeży koperek dopełnił smaku. Polecam!!

 

Delikatna i kremowa, a zarazem bardzo wyrazista. Pyszna.

 

Co będzie potrzebne!

  • 1,5 litra bulionu drobiowego bądź warzywnego
  • pęczek zielonych szparagów
  • pęczek koperku
  • 2 łyżki masła
  • 100ml śmietany 30%
  • 2 żółtka
  • sól, pieprz

Szparagi obrać, pokroić na kawałki centymetrowej długości i podsmażyć na masełku przez chwilę. Zalać je gorącym bulionem i gotować do momentu aż będą miękkie.

Gdy warzywa staną się miękkie i będą się prawie rozpadać zupę mocno miksujemy blenderem tak by nie było żadnych grudek.

Żółtka bełtamy ze śmietaną, dodajemy łyżkę zupy i całość zaklepujemy.

Na koniec dodajemy posiekany koperek.

 

Podajemy z grzankami.

Smacznego!

wtorek, 04 czerwca 2013

Kochani!

Od jakiegoś czasu moje przepisy możecie oglądać również na portalu

 

www.infostrow.pl

 

Na którego to również Was serdecznie zapraszam. Znajdziecie tam mnóstwo różnorakich informacji, szczególnie z naszego regionu, ale nie tylko. 

Blogerów zachęcam do umieszczania tam swoich wpisów, lub kilku słów o tym czym się zajmujecie, o czym chcielibyście opowiedzieć.  Zawsze jest to jakaś nowa forma reklamy i sposób by dotrzeć do większej liczby czytelników :)

 

Pozdrawiam Was serdecznie

Zielona Pietruszka

 


12:16, koronka1986
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 maja 2013

Piękny, zielony, rozkwitły mnóstwem barw i cudownych kwiatów maj powoli odchodzi w zapomnienie. Mój ulubiony miesiąc, ukochany i najpiękniejszy ze wszystkich. Zielono wokół mnie uspokaja, koi i zdecydowanie poprawia humor. Trochę mi głupio, bo maj to miesiąc szparagów, truskawek, rabarbaru, a u mnie na blogu nic z tych propozycji się nie pojawiło. Nadrobię- obiecuje. 

Dziś za to coś zupełnie odmiennego, coś co lubi każdy, coś co idealnie nadaje się do grilla lub jako dodatek do obiadu. Sałatka bardzo lekka i smaczna. Dla amatorów avokado obowiązkowa do zrobienia.

 

Bardzo dobra, lekka i zdrowa. Często podaję ją do grilla i wszystkim bardzo smakuje. Polecam!

 

Co będzie potrzebne:

  • główka sałaty lodowej
  • dojrzałe avokado
  • duży pomidor lub 2 małe
  • kilka rzodkiewek
  • łyżka szczypiorku

Sos:

  • 100ml jogurtu naturalnego typu greckiego
  • ząbek czosnku
  • pieprz, sól do smaku

Sałatę porwać na kawałki, warzywa pokroić wedle uznania. Wszystkie składniki wymieszać.

Przygotować sos. Do jogurtu wycisnąć ząbek czosnku, doprawić do smaku. Sałatkę podawać z sosem.

Idealna do mięs grillowanych, albo po prostu dla osób dbających o linię mających ochotę na coś pysznego a zdrowego.

 

 

wtorek, 07 maja 2013

Gdy byłam mała i miałam mnóstwo sił by ganiać na podwórku przez cały dzień, korzystając z zawsze upalnego lata i pięknego słońca, mama przygotowywała coś dobrego. Kiedy wieczorem wraz z bratem wracaliśmy wygłodniali, potrafiliśmy zjadać tak przeogromne porcje, ze teraz starczyłoby mi to na co najmniej 3 kolacje. Kiedy robiła fasolkę po bretońsku ze smakiem pałaszowałam całą miskę , przygryzając świeżym chlebkiem obficie nasmarowanym masłem. 

Kiedy dzisiaj robię fasolkę też szybko znika, że sama się dziwię, skąd biorą się na nią chętni. Zawsze się znajdują, ale mnie to bardzo cieszy, bo ja już nie potrafię zjadać tyle co kiedyś ;)

A Wy lubicie fasolkę po bretońsku?? 

 

Bardzo smaczne i sycące danie. Może zastąpić obiad, kolację, można nią poczęstować gości. Mój sos do fasolki jest mocno pomidorowy, ale taki lubię najbardziej. I koniecznie musi być boczek- daje ten prawdziwy smak. Polecam!

 

Co będzie potrzebne:

  • 1 kg fasoli ( karłowy, lub średni)
  • 100- 200g wędzonego boczku
  • 700-800g kiełbasy dobrej jakości
  • duża cebula
  • 150ml przecieru pomidorowego
  • 4 łyżki pikantnego ketchupu
  • sól, pieprz
  • papryka słodka w proszku

Fasolę namoczyć w wodzie najlepiej dzień wcześniej, a przynajmniej na kilka godzin.

Gotować do miękkości w wodzie w której się moczyła dodając do niej łyżkę soli. Czas gotowania zależy od fasoli, może nawet trwać około 2 godziny.

Boczek i cebulę pokroić w kostkę. Rozgrzać patelnię, wrzucić boczek i chwilę smażyć, dodać cebulę i podsmażać jeszcze kilka minut, aż się zeszkli. Dodać do fasoli. Całość gotować około 15 minut. Po tym czasie dodać kiełbasę pokrojoną w kostkę, przecier pomidorowy, ketchup. Zamieszać, doprawić solą, pieprzem i papryką w proszku. Gotować jeszcze kilka minut.

Podajemy z pieczywem, lub samodzielnie.

Smacznego!

 

piątek, 26 kwietnia 2013

Jest już prawie lato. Bynajmniej pogoda za oknem na to wskazuje. Czas ubrać szorty, popracować w ogródku i zasiać smakołyki. Najwyższa pora, a ja jak to jak zwykle odkładam wszystko na ostatnią chwilkę. Ale nie nie nie, w tym roku nie odpuszczę i już za jakiś czas będziecie mogli podziwiać, na urodziwych fotografiach rzecz jasna dorodną marcheweczkę i cudowną, zieloniutką sałatę ;) Ja już się nie mogę doczekać!

Podobnego kurczaka już kiedyś Wam prezentowałam. Ten jest ulepszony. Powiem Wam, że ser pleśniowy to jest właśnie to co dopełniło smak. Pomysł na szybki, ale jakże smaczny obiad.

 

Bardzo kremowy sos o intensywnym smaku. Wyraźnie czuć pora, wyraźnie czuć kremowy sos, wszystko idealnie do siebie pasuje. Pyszne!

 

Co będzie potrzebne:

  • podwójny filet z kurczaka
  • 2 pory 
  • 2 ząbki czosnku
  • 100 g sera gorgonzola
  • pół szklanki białego wina ( półwytrawne )
  • 100ml śmietany kremówki
  • 100ml bulionu warzywnego
  • kilka łyżek soku z cytryny
  • pieprz, sól
  • 2 łyżki oliwy, 2 łyżki masła

Kurczaka kroimy w kostkę, skrapiamy sokiem z cytryny, doprawiamy solą i pieprzem i wstawiamy do lodówki na około godzinkę.

Na patelni rozgrzewamy połowę tłuszczu i smażymy na nim kurczaka do momentu, aż lekko nabierze kolorów.  Na osobnej patelni na reszcie tłuszczu podsmażamy przeciśnięty przez praskę czosnek i pokrojonego w talarki pora. Dodajemy wino i stale mieszając czekamy, aż lekko odparuje. Dodajemy bulion i śmietanę oraz ser pokrojony w kostkę. Jak ser się rozpuście dodajemy kurczaka i całość mieszamy. W razie konieczności sos można zaciągnąć mąką. 

Podajmy z ryżem lub ulubionymi dodatkami.

Smacznego!

 

wtorek, 23 kwietnia 2013

Tylko mnie nie wyzywajcie, że wrzucam dopiero teraz przepis z świątecznymi dekoracjami. Tak robiłam go na Święta, ale to nie znaczy wcale, że nie możesz go upiec właśnie dzisiaj ;) Zrobić własną wędlinkę to jest coś ! Smaku nie da się porównać, więc znika w tempie niezwykle przyspieszonym. Banalne w wykonaniu, piecze się samo, więc nic innego jak tylko brać się do roboty.

A w lodówce od tygodnia leży zapeklowany cudowny schab i piękna karkówka. Te poddane będą wędzeniu, dzięki uprzejmości mojego sąsiada, którego serdecznie pozdrawiam. Na pewno pochwalę się efektem ;)


Najlepszy na świeżo, a nawet na ciepło. Idealny do do chleba, wyśmienity jako przystawka pokrojony w plasterki, zniknie szybko gwarantuję. Może i trochę tłusty, ale wyśmienity, codziennie przecież boczku nie jemy ;)

 

Co będzie potrzebne:

  • 1,5 kg surowego boczku
  • 3 ogórki konserwowe
  • 1 duża cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • łyżka majeranku
  • łyżka ziół prowansalskich
  • sól, pieprz
  • 2 łyżki oliwy

Boczek oczyścić, wysuszyć. Natrzeć solą i pieprzem. Zioła wymieszać z oliwą i 2 ząbkami czosnku przeciśniętymi przez praskę. Nasmarować mięso obficie z obu stron i włożyć do lodówki na całą noc.

Na drugi dzień rozłożyć na mięsie pokrojone w słupki ogórki oraz cebulę oraz czosnek pokrojony w paski, oprószyć kartoflanką ( będzie się lepiej trzymał całości). Całość zawinąć w rulon mocno ściskając. Dość dokładnie przewiązać nitką, owinąć folią i włożyć do rozgrzanego do 180st. piekarnika.

Piec około 1,5 godziny. Na ostatnie 20 minut odwinąć folię by boczek ładnie się zarumienił.

 

Smacznego!

 

 

Boczki ciężko jest zawinąć by farsz był niewidoczny, ale i tak wygląda nieźle ;)

A tak wyglądał w środku;)

 


czwartek, 04 kwietnia 2013

Jestem i dziś! Pomyślicie, że szaleje?? Nie, nie, postanowiłam Was troszkę po rozpieszczać po prostu! Zamknijcie się w kuchni, zapomnijcie o tej pogodzie za oknem, posiejcie zioła w doniczkach i ugotujcie coś fajnego, a dobry humor gwarantowany. Ja na przykład wczoraj o 22 gotowałam żurek, bo ten co był na Święta rozszedł się tak szybko, że miało się ochotę na jeszcze i jeszcze. Z gotowania bulionu zostały warzywa, a to najlepsze ich wykorzystanie- sałatka tradycyjna. Nie znam osoby, która by nie znała jej smaku, która by jej nie lubiła i nie jadła z chęcią. Choć mimo, iż składniki u każdego są takie same to przeważnie smakuje ona inaczej. Moja babcie zawsze drobniutko siekała warzywa i dodawała dużo natki pietruszki, a mama z kolei dodawała jabłko. Obie były pyszne, ja natomiast opracowałam swoją recepturę i bardzo mi ona odpowiada. Dziś dzielę się nią razem z Tobą, więc wypróbuj koniecznie.

 

Pyszna!!! Staropolski, tradycyjny smak dla każdego! Jeżeli nigdy jej nie robiłeś, spróbuj koniecznie;)

Co będzie potrzebne:

  • 2 średniej wielkości ziemniaki
  • 3 duże marchewki
  • pietruszka
  • kawałek selera
  • 5 jajek
  • 5 dużych ogórków kiszonych
  • puszka groszku
  • kawałek pora
  •  łyżka musztardy sarepskiej
  • 3 kopiaste łyżki majonezu
  • sól, pieprz

Wszystkie warzywa ugotować do miękkości. Ziemniaki gotujemy w mundurkach. Jajka gotujemy na twardo. 

Wystudzone warzywa, kiszone ogórki i jajka kroimy w drobną kostkę, pora w cienkie krążki, wszystko przekładamy do dużej miski. Dodajemy puszkę groszku, doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy musztardę i majonez i wszystko dokładnie mieszamy.

Odkładamy w chłodne miejsce. Przed podaniem dekorujemy wedle uznania.

Smacznego!

środa, 03 kwietnia 2013

Jest wiosna. No teoretycznie ta wiosna jest, wbrew pozorom, mimo iż śnieg znowu sypie jak opętały i jest okropnie zimno. Ale jednak jest wiosna. Ja mam wiosnę w sercu i masę pomysłów na ten lepszy czas ;) Chcę tyle zrobić i bardzo, bardzo chcę by wszystkiemu podołać i znaleźć czas na moje szaleństwo. Planuję zrobić sobie ogródek i mimo, iż wszystko się sprzysięgło wbrew temu pomysłowi, bo pogoda kompletnie nie pozwala na sianie marchewki to ogromnie się cieszę, że jednak będę mieć kawałek miejsca, które da mi tyle radości. Więc kupuje teraz nasionka i edukuje się w tym temacie, by nie popełnić żadnego błędu. Fajnie co?? 

A te jajka faszerowane?? tak, tak były w te Święta Wielkanocne najmocniejszym punktem. Dlaczego zatem publikuje je dopiero teraz?? Ano właśnie, dobre pytanie... Podziwiam blogerów, którzy znajdują czas, na publikację swoich świątecznych rarytasów w Wielki Piątek czy Wielką Sobotę. Ja w tym czasie nie wiem zazwyczaj gdzie włożyć ręce i robię milion rzeczy, dwoję się i troję by ze wszystkim zdążyć. Przepis więc pojawia się dziś, macie zatem mnóstwo czasu by się z nim oswoić i wypróbować na Święta za rok ;) Są pyszne, więc nieźle się sprawdzą jako przystawka na domowej imprezce. 

 

Są delikatne i bardzo charakterystyczne, aksamitne i kremowe. Polecam nie tylko na Wielkanoc.

 

Co będzie potrzebne:

  • 6 dużych jajek dobrej jakości ( moje były wiejskie z wolnego wybiegu)
  • 1 dojrzałe, miękkie avokado
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łyżki majonezu
  • kilka kropel soku z cytryny
  • sól, pieprz

Jajka ugotować na twardo, obrać, przekroić na pół i wydrążyć żółtko. Wszystkie żółtka przełożyć do miseczki, dodać wydrążone avokado, majonez, ząbek czosnku, sok z cytryny i zmielić blenderem na gładką i puszystą masę. Doprawić solą i pieprze wedle uznania. Farsz nakładać łyżką na wydrążone jajka. Udekorować i schować do lodówki na godzinkę, by farsz zgęstniał.

Smacznego!

czwartek, 21 marca 2013

Piękną mamy zimę tej wiosny?? Aż trudno jest w to uwierzyć, że pierwszy dzień wiosny wygląda właśnie tak. Nie wiem jak u Was, ale u mnie od rana sypie śnieg, a tego który zalega jest całe mnóstwo Chcę słońca i ciepła. Przeraża mnie fakt, że w Święta Wielkanocne nie zakwitną jabłonie, nie wyjdą krokusy ani żonkile, a drzewa nie pokryją się zielonymi pączkami. Ja zdecydowanie protestuje!

Za to na talerzu u mnie zielono. Muszę w jakiś sposób ratować mój stan ducha. Pyszny pstrąg w towarzystwie rukoli prezentuje się wiosennie prawda? Pół godziny euforii... miło było posilić się takim posiłkiem. A jaki był dobry... ;)

 

Delikatne mięsko, z wyraźnym czosnkowym aromatem, z mnóstwem zielonej pietruszki. Kocham i uwielbiam. Ryby mogłabym jeść codziennie.

 

Co będzie potrzebne:

  • 2 pstrągi
  • kilka łyżek posiekanej natki pietruszki
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 plasterki cytryny
  • łyżka masła
  • sól , pieprz, kilka ziarenek kolendry

Pstrągi sparzyć, porządnie wymyć i osuszyć papierowym ręcznikiem. W środku i z wierzchu rybę doprawić solą i pieprzem. Do środka dodać utłuczoną w moździerzu kolendrę, po ząbki czosnku pokrojonym w paski, po 2 łyżki pietruszki i plasterku cytryny.

Ryby ułożyć w naczyniu żaroodpornym i odstawić do lodówki na około 2 godziny.

Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Piec około godzinę. Podawać z rukolą polaną dobrej jakości oliwą z oliwek lub inną ulubioną sałatką oraz sosem czosnkowym.

 

Smacznego!

 

14:46, koronka1986 , Ryby
Link Komentarze (1) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11

  • Kontakt



  • Durszlak.pl



    Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi
    Top Blogi