sobota, 24 listopada 2012

Pierwszy raz nie wiem co napisać... tyle się dzieje, a ja po prostu nie wiem o czym mam napisać... Gubię się w natłoku zdarzeń, w pędzie rzeczywistości... Robię coś co zawsze chciałam, co sprawia mi ogrom przyjemności, czuję się spełniona i z wielkim zapałem chcę brnąć do przodu... ale mam wrażenie, że w tym wszystkim zostawiam coś w tyle, coś co kocham jeszcze bardziej, coś co daje mi ukojenie i dużo dużo dużo radości. Bycie matką! Nagle nie mam czasu by pograć z dzieckiem w piłkę, by obejrzeć ulubioną książkę, nagle brak mi na to czasu, już nie przytulam go tysiąc razy na dzień, nie widzę każdego uśmiechu. Mam wrażenie, że coś tracę... Boshe.... czy ja dobrze myślę?? Chcę , pragnę, domagam się... w końcu mam! Pracuję, w dodatku pracuje u siebie, po czym wracam po całym dniu do domu i chowam się, bo muszę się wypłakać. Czemu?? Bo nie widzę mojego dziecka! Powiedzcie, że to nienormalne!! Minie??

Nie wiem czemu o tym wszystkim piszę. Ale wiem, że carbonara być musiała. Teraz brak mi czasu na długie gotowanie, a to spaghetti robi się w 10 minut. A jest takie pyszne! No i poprawia humor! Na chwilę, ale poprawia! 

 

Bardzo pyszny, bardzo kremowy, bardzo kaloryczny sos. Idealny na chandrę, ale też idealny wtedy gdy nie mamy czasu by ugotować coś wykwintnego. Każdy je lubi..!!

 

Co będzie potrzebne:

  • 300 g makaronu do spaghetti
  • 150 g boczku
  • 3 jajka
  • 2 ząbki czosnku
  • 50g parmezanu
  • 100ml śmietany 30%
  • 1 łyżka oliwy
  • sól i pieprz do smaku
  • pietruszka- opcjonalnie

Makaron ugotować w dużej ilości osolonej wody.

Boczek pokroić w paski. Podsmażyć na łyżce oliwy, tak aby tylko lekko się zrumienił. Po tym czasie dodać czosnek przeciśnięty przez praskę i podsmażać kolejną chwilkę.

Jajka wbić do kubka i rozbełtać. 

Do boczku i czosnku dodać makaron i podsmażać przez chwilkę. Do jajek dodać parmezan i śmietankę. 

Makaron zdjąć z ognia i zalać masą jajeczną. Mieszać do momentu uzyskania kremowej konsystencji. Trzeba uważać, żeby jajko za mocno się nie ścięło. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

To danie podajemy od razu!

Najprostsze spaghetti pod słońcem!

Smacznego!

 

poniedziałek, 19 listopada 2012

Prowadzenie własnej firmy pochłania mnie do reszty. Nigdy nie podejrzewałabym, że to taka odpowiedzialność, takie poświęcenie, taki pochłaniacz czasu. Nie mam czasu kompletnie na nic. Ale właśnie dziś, dziś pierwszy raz od wielu wielu dni ujrzałam światełko w tunelu. Nie minął miesiąc odkąd prowadzę własne SPA, a zarobiłam już na ratę kredytu i połowę czynszu. To chyba dobrze :) Może to nawet powód do dumy?

Przepraszam, że tak rzadko tu zaglądam. To nie znaczy, że nie gotuje. Wracam późno i nie ma szans na zrobienie ładnej fotografii. Ta również była robiona w biegu, choć roladka wyszła bardzo dobra. Mam nadzieję, że spróbujecie ją powtórzyć?

 

Bardzo lekkie mięso z delikatnym farszem. Bardzo smaczne. Takie właśnie obiadku lubię najbardziej. Śmiało tak przygotowaną roladę możecie opanierować i usmażyć w oleju. Ja postanowiłam tym razem na zdrowy obiad. Polecam bo jest smaczna!

 

Co będzie potrzebne:

  • 2 podwójne filety z kurczaka
  • opakowanie sera feta
  • 1 papryka
  • 1 zielony ogórek
  • 1 ząbek czosnku
  • sól, pieprz

Filety oczyścić, przeciąć na pół wzdłuż i rozbić. Oprószyć solą i pieprzem i odstawić do lodówki na godzinę.

Ogórka i paprykę pokroić w drobną kostkę, wymieszać z serem feta i przeciśniętym przez praskę ząbkiem czosnku. Doprawić pieprzem, soli nie dodawać, bo ser feta jest już wystarczająco słony.

Na rozbite kotlety nakładać farsz rozprowadzając go po całości. Zwinąć w roladę, w razie potrzeby spiąć wykałaczką.

Każdą roladę owinąć folią aluminiową, ułożyć w żaroodpornym naczyniu i piec przez godzinę w nagrzanym do 150st piekarniku.

Podawać z ulubionymi dodatkami!

 

Smacznego!

niedziela, 04 listopada 2012

Wiem, wiem, dawno mnie nie było.... Nie, nie zapomniałam, ale mój świat wywraca się właśnie do góry nogami. Tyle mam teraz zajęć, tyle biegania, ciągle mnie nie ma, nie widzę dziecka, tęsknie za domem... Ale to wszystko dlatego, że postanowiłam spełniać moje marzenia. W końcu! Napędzana pozytywną energią czynię rzeczy niewyobrażalne, śpię po 5 godzin i robię kilka rzeczy naraz by niczego nie zaniedbać. Więc... Otwarłam firmę...wracam do pracy! Czekają mnie ciężkie chwile, ale myślę, że dam radę! Gotować też będę, bo tylko to mnie relaxuje! Zróbcie tego kurczaka, doda Wam sił :)

 

Rzadko w mojej kuchni można zauważyć zwykłą panierkę. Szukam innych rozwiązań, zdrowszych, smaczniejszych. Ta jest obłędna i idealna dla osób, które nie mogą żyć bez smażonego mięsa. Jest chrupiąca, pyszna, orzechowy posmak idealnie pasuje do drobiowego, chudego mięsa. No i nie ma wyrzutów sumienia. Pyszotka!

 

Co będzie potrzebne:

  • podwójny filet z kurczaka ( 600g)
  • 6-7 łyżek posiekanych orzechów włoskich
  • 4 łyżki zarodków pszennych ( można zastąpić bułką tartą)
  • 4 łyżki tartego żółtego sera (np.gouda)
  • 1 jajko
  • sól, pieprz
  • olej do smażenia

Fileta podzielić na 2, przekroić wzdłuż by powstały 4 kotlety. Mięso delikatnie rozbić, oprószyć solą i pieprzem. Odstawić na godzinę do lodówki.

Jajko rozbełtać. W osobnej misce wymieszać orzechy, zarodki i tarty ser żółty. Mięso obtaczać w jajku, a potem w składnikach suchych, by dość dokładnie się nimi pokryło.

Smażyć na dobrze rozgrzanym oleju przez około 2-3 minuty z każdej strony.

Podawać z ulubionymi dodatkami.

Smacznego!

 


  • Kontakt



  • Durszlak.pl



    Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi
    Top Blogi